Menu Zamknij

Kurs Doradcy Noszenia ClauWi

22 marca 2019 udało mi się zdać egzamin i z sukcesem ukończyć kolejny etap kursu Szkoły Noszenia ClauWi – kurs zaawansowany.

Czym różni się kurs zaawansowany od podstawowego?
Jak wpłynął na moje podejście do pracy?
Zapraszam do przeczytania mojej relacji z kursu na Doradcę Noszenia 🙂

Kurs podstawowy ClauWi

Kurs podstawowy ukończyłam w lutym 2018 roku.
Tego typu kurs jest kierowany do wszystkich osób, które chcą uczyć jak wiązać chustę, a więc do przyszłych Doradców Noszenia, a także dla pasjonatów wiązania, którzy po prostu chcą robić to lepiej. Co ciekawe, Doradcami Noszenia mogą zostać także osoby, które nie mają doświadczenia w motaniu, np. położne oraz fizjoterapeuci.  W tym przypadku uczą się oni często wiązań od postaw, co nie jest takie łatwe do opanowania w zaledwie 3 dni.

Na kursie podstawowym przede wszystkim uczymy się jaka jest rola noszenia w życiu niemowlęcia oraz uczymy, jak rozwija się kręgosłup oraz biodra.
Oprócz teorii jest ogromny blok praktyczny: przede wszystkim dzięki ćwiczeniom na własnym ciele można poczuć, jak ma wyglądać poprawna pozycja zgięciowo-odwiedzeniowa, którą nadajemy dzieciom w chuście.
Następnie przechodzimy do podstawowych wiązań: Kangura, Kieszonki, 2x, Plecaka Prostego oraz chusty kółkowej. Co ważne, przyszli doradcy nie tylko uczą się, jak wykonywać to wiązanie, ale w jaki sposób uczyć inne osoby. Analizujemy te wiązania, ze względu na ich wpływ na postawę osoby noszącej oraz dziecka. Sprawdzamy, jak wygląda aktywność mięśniowa w każdym z nich.
Na kursie omawiamy także rodzaje chust oraz nosideł, zasady pracy doradcy, omawiamy jak mniej więcej powinny wyglądać konsultacje. Na koniec krótki egzamin i już – zostajemy Doradcami Noszenia ClauWi.

Co dalej?

Po kursie podstawowym miałam ogromną ilość wiedzy, ale drugie tyle pytań – „co teraz?”.
Na pytania merytoryczne oczywiście mogłam uzyskać odpowiedź, ponieważ doradcy mają swoją grupę, na której mogą wymieniać się doświadczeniami. Ale czułam się zagubiona, miałam wrażenie, że jeśli pójdę do rodziców uczyć ich wiązania, to na pewno nie będzie to zakończone sukcesem.

Na pierwsze konsultacje czekałam ponad 2 miesiące i – zgodnie z moimi przewidywaniami – wszystko poszło nie tak, jak powinno. Mój plan, który miałam w głowie przed przyjściem do rodziców, rozpadł się w momencie przejścia przez ich drzwi. Chociaż efekt końcowy zaskoczył nawet mnie, a mama, którą uczyłam nadal nosi swojego malucha w chuście.
Był to jeden z ważniejszych momentów w mojej karierze doradczej – kiedy po wyjściu ze spotkania zobaczyłam na grupie sprzedażowej post „szukam chusty” 🙂 Dopiero w tym momencie stwierdziłam, że jednak coś potrafię.  W kolejnych miesiącach nabierałam doświadczenia, spotykałam się z kolejnymi rodzicami, czytałam mnóstwo książek oraz artykułów w tematyce rodzicielstwa bliskości, spotykałam innych doradców, którzy uczyli mnie nowych rzeczy.
Aż poczułam, że jestem gotowa na więcej…

Kurs zaawansowany

Kurs zaawansowany jest zupełnie inny. Aby do niego przystąpić, należy mieć już doświadczenie w pracy z chustą oraz rodzicami. Spotykałam się tam z osobami, które tak samo jak ja, mają już spore doświadczenie. Omawiamy swoje dotychczasowe spotkania,  dzielimy się swoimi spostrzeżeniami,  wzajemnie wzbogacamy się wiedzą.
Nasz warsztat został poszerzony o kolejne wiązania:

  • plecak z wykończeniem tybetańskim
  • plecak z krzyżem
  • plecak z koszulką (DH)
  • kangur na biodrze
  • kanga tradycyjna oraz kanga z chusty długiej
  • siodełko na biodrze
  • chusta elastyczna.

Co ważne, nie tylko uczyłam się wiązać powyższe wiązania, ale także uczyłam się, jak analizować każde z nich ze względu na ułożenie dziecka, mięśnie dna miednicy noszącego, zgięcie i odwiedzenie stawów biodrowych, postawę rodzica. Podobnie było z nosidłami – mogłam przymierzyć wiele typów nosideł ergonomicznych i poczuć, jak różnią się one miedzy sobą ze względu na ułożenie dziecka i pozycję noszącego.

Taka dogłębna analiza pozwoli lepiej dobierać optymalne rozwiązanie dla każdej pary rodzic-dziecko, zwłaszcza, jeśli mama jest po cięciu cesarskim lub jeśli rodzic ma problemy z kręgosłupem.
Tak na prawdę na problemy zdrowotne rodziców poświęciliśmy cały osobny blok tematyczny – dzięki czemu potrafię lepiej doradzić, jak nosić przy problemach z dyskopatią, zwyrodnieniami oraz innymi dolegliwościami związanymi z ruchem, a nawet dla rodziców z niepełnosprawnością lub jeżdżącym na wózku inwalidzkim.

Kolejnym bardzo ważnym elementem tego kursu były informacje o dostosowywaniu wiązań do problemów zdrowotnych dzieci. Dzięki temu czuję się przygotowana, idąc do wcześniaka, malucha z zespołem Downa, tracheotomią, stomią czy mukowiscydozą. Wiem, jak zawiązać dziecko, które stale wymaga monitorowania lub ma założoną sondę pokarmową. Omawialiśmy także możliwe problemy przy noszeniu dzieci, cierpiących na Atopowe Zapalenie Skóry i inne dermatozy. Mam też szerszy punkt widzenia na wiązanie chusty na niemowlakach z zaburzonym napięciem mięśniowym – zarówno wzmożonym jak i obniżonym.

Po kursie

Mimo, że od kursu minęły dopiero niespełna dwa tygodnie, to czuję się dużo lepiej przygotowana na spotkanie z Wami. Mój warsztat jest dużo bogatszy, więcej potrafię, ale nadal uczę się nowych rzeczy na każdym spotkaniu.

Kolejnym etapem będzie napisanie pracy certyfikacyjnej. Trzymajcie kciuki!

 

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *