Menu Zamknij

Kiedy można zacząć nosić w nosidle?

“Nie wolno nosić dzieci, które jeszcze nie siadają”. “Nosidła są dozwolone tylko dla dzieci, które samodzielnie siadają”.

Takie słowa przeczytacie na większości grup i for internetowych.
A ja wam dzisiaj powiem inaczej:
Nie ma czegoś takiego jak “nie wolno nosić”. Nikt nie może wam czegoś zabronić, ani nakazać. Ty jesteś rodzicem, ty podejmujesz decyzję.
Nie ma prawa ani kodeksu, które regulowałyby kwestie noszenia. Nawet więcej: nie ma prawa, kodeksu, ustawy ani rozporządzenia, które regulowałoby czy coś jest dobre czy złe dla rozwoju dziecka. Dlatego nikt nie wycofuje ze sprzedaży chodzików, skoczków ani wisiadeł, słodyczy dla niemowląt i herbatek koperkowych. Nikt nie kontroluje tego, co producent napisał na opakowaniu, jakich argumentów używa, jeśli nie jest to jawnie szkodliwe i niezgodne z prawem. A niestety szkodliwość takich produktów jest praktycznie niemożliwa do udowodnienia na drodze sądowej.

Co więcej – Każde nosidło/wisiadło/chodzik/inna zabawka może dostać szereg atestów, jeśli będzie używać certyfikowanych tkanin oraz porządnych klamer i bezpiecznych barwników. Nie ma natomiast certyfikatów “dobre dla rozwoju dziecka”. Dlatego to, co jest napisane na opakowaniu: “od 3kg”, “od 5kg”,. od 3 miesiąca”, “od 1 dnia życia”, “od pół roku” – cokolwiek. To tylko napis.

Po pierwsze:
Ani wiek, ani waga dziecka nie mówią nam o dziecku NIC.
Nie mówią nam kompletnie o tym, w jakim stanie jest układ kostno-mięśniowy dziecka. Niektóre dzieci mają 6 kg na pół roku, inne na 2 miesiące. Jedne trzymają główkę samodzielnie mając 9 tygodni, inne 4 miesiące. Dlatego ani wiek, ani waga nie są wyznacznikiem gotowości dziecka do nosidła.

Co więc jest wyznacznikiem gotowości? Rozwój dziecka.
Każde dziecko ma przed sobą szereg kroków milowych do wykonania. Podnoszenie główki, obroty z brzucha na plecy, z pleców na brzuch, czworakowanie, siadanie, wstawanie, pierwsze kroki. To tak w bardzo dużym skrócie. I każdy maluch będzie wykonywał te kroki w swoim tempie. Czasami nawet między dziećmi urodzonymi tego samego dnia, o tej samej wadze – różnica w rozwoju to może być kilka miesięcy. Dlatego musimy obserwować swoje dziecko.

Dobra dobra, kończę ten przydługi wstęp, i odpowiem na pytanie:

Kiedy dziecko jest gotowe do nosidła?

(W tym wpisie mówię tylko o gotowości do nosidła ergonomicznego, tzn. szerokiego, z miękkim panelem. O nosidłach górskich będzie kiedyś inny wpis, natomiast do nosideł z wąskim lub sztywnym panelem, czyli do tzw. “wisiadeł” dziecko prawdopodobnie nigdy nie będzie gotowe.)

Otóż pozycja, którą dziecko przyjmuje w nosidle znacznie różni się od tej w chuście i najbardziej przypomina siedzenie – nogi są szeroko, plecy są wyprostowane, a głowa pionowo naciska na kręgosłup w odcinku szyjnym i piersiowym. Jeśli ciało dziecka nie jest jeszcze gotowe na takie obciążenia, przedwczesne noszenie w tej pozycji może (ale nie musi!) doprowadzić do mikrouszkodzeń, które mogą (ale nie muszą) wpływać na jego rozwój.

A więc żeby mieć 100% pewności, że dziecko jest gotowe do siedzenia – musi samodzielnie siadać. Wtedy mamy informację od samego zainteresowanego : “potrafię sam usiąść, mogę być sadzane i przyjmować tą pozycję”.
Jednak wiele dzieci osiąga gotowość do nosidła już wcześniej, kiedy zaczyna obracać się z brzucha na plecy, z pleców na brzuch a także zbierają się do czworakowania.
Ale czy to konkretne dziecko jest już w gotowości, jeśli potrafi się obrócić? Nie wiem. Takie rzeczy potrafią stwierdzić specjaliści, np. fizjoterapeuci, ale dopiero po badaniu i obserwacji dziecka. Dlatego jeśli nie jesteśmy specjalistami w kwestii rozwoju dziecka, to nie będziemy mieć pewności. Więc mamy wybór: albo na wszelki wypadek poczekać, albo ryzykować.

Co w przypadku, gdy dziecko nie przejawia gotowości, a my chcemy nosić je w nosidle?

Pamiętaj jednak, że najlepszą i najbezpieczniejszą metodą noszenia małych niemowląt, już od pierwszych dni życia, jest chusta, długa lub kółkowa. W chuście to my nadajemy dziecku odpowiednią pozycję, która jest dostosowana do jego etapu rozwoju, a chusta ją tylko podtrzymuje. Do nosidła dziecko musi się dostosować – ponieważ zostało już uszyte, ma jakieś konkretne wymiary i parametry.

Jeśli z jakiejś przyczyny nie chcesz lub nie możesz nosić w chuście tkanej ani kółkowej – musisz rozważyć wszystkie za i przeciw.

Odpowiedz sobie na pytania: jak często potrzebuje używać nosidła? Jak dużo będę nosić w ciągu doby? Czy będę dbać o zasady poprawnej pielęgnacji po wyjęciu dziecka z nosidła? Mam tu na myśli poprawne podnoszenie, nie używanie bujaczków, chodzików, jak najwięcej aktywności na płaskim podłożu, niesadzanie dziecka poza nosidłem, wózek na płasko itp.

Jeśli stosujesz się do tych zasad, a w nosidle będziesz nosić stosunkowo mało, to NAJPRAWDOPODOBNIEJ nie stanie się nic złego. Nie zalecałabym jednak noszenia dzieci, które nie trzymają samodzielnie główki.

Jeśli zdecydujesz się na nosidło dla malucha, pamiętaj, że musi być ono dobrze dopasowane do was. W nosidle dziecko powinno przyjmować pozycję tzw. żabki. Oznacza to, że panel powinien być odpowiednio szeroki – musi podpierać całe uda dziecka oraz jego pupę. W ten sposób w dobrze dopasowanym nosidle panel otula plecy dziecka i stabilizuje jego pozycję. Wysokość panelu nie powinna być wyższa niż płatek ucha dziecka.
Dlatego jeśli już chcesz nosić malutkie dziecko w nosidle – wybierz takie, w którym zachowane są te parametry. Może to być po prostu małe nosidło lub egzemplarz regulowany (o różnicach i cechach poczytasz tu: klik). To bardzo ważne, ponieważ niektórzy producenci wyposażają nosidła w tzw. wkładki niemowlęce (noworodkowe). Tego unikajmy! Tego rodzaju wkładki niestety uformowane są w kształcie jakby “majtów” z poduszką, co niestety nie sprzyja poprawnemu ułożeniu dziecka w nosidle.

No i nie ukrywajmy – liczy się także twój komfort. Szukaj takiego, w którym ciężar będzie przeniesiony dobrze na całe twoje ciało. Dlatego nosidła warto mierzyć, dobierać i testować 🙂

Różnica między nosidłem a wisiadłem
“wisiadło” vs. nosidło ergonomiczne

Jeśli szukasz kogoś, kto pomoże dobrać Ci odpowiednie nosidło lub nauczy Cię wiązać chustę – zapraszam do kontaktu!

_________________________________________________________


małym druczkiem:

p.s.
Często spotykam się z opinią, że wszystko zależy od szkoły noszenia (ClauWi kontra AND). W praktyce wiem, że i w jednej i drugiej szkole również panuje przekonanie, że najlepsze co można zaproponować dziecku, to chusta. Znam wiele doradczyń obu szkół i w zdecydowanej większości mówimy jednym głosem. Oczywiście, zdarzają się przypadki bardziej lub mniej restrykcyjne, ale to serio nie jest związane z przyjmowaną nauką. Rozwój dziecka jest sprawą niezależną od szkoły noszenia dzieci. Podlega wielu badaniom, obserwacjom itp. Ja, będąc sama przedstawicielką ClauWi – który uchodzi za najbardziej “betonową” szkołę – nigdy nie powiem rodzicowi, że “nie wolno nosić w nosidle”. Zawsze staram się znaleźć dla każdego najlepszą opcję – a czasem taką opcją jest nosidło, nawet dla niesiadającego dziecka.

Drugi argument to “tylko w Polsce fizjoterapeuci są tacy surowi, a na całym świecie ludzie noszą w nosidłach”. Tak. Wiedza w zależności od kraju różni się. Ja jestem dumna z tego, że polscy fizjoterapeuci są tak dobrze wykształceni. W każdym kraju poziom wiedzy trochę się różni, być może gdzieś, gdzie lekarze polecają wisiadełka, wiedza jeszcze nie dotarła. Poza tym – litości – w większości krajów nie ratuje się ciąż i dzieci nienarodzonych przed 12 tygodniem, nikt się nawet nie przejmie poronieniem.
Na prawdę chcemy iść w tą stronę?

Udostępnij:
Opublikowany wNosidła ergonomiczne, Poradnik, Rozwój dziecka

Powiązane Wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *